Trwa właśnie ostatni turnus zimowych ferii – na zielenieckich stokach goszczą narciarze i snowboardziści z różnych zakątków Polski. To finałowy etap tegorocznej przerwy zimowej, ale energii i śniegu wcale nie ubywa. Wręcz przeciwnie – Zieleniec pokazuje, że potrafi utrzymać zimę w doskonałej kondycji przez wiele tygodni.
Zima jak z pocztówki
Obecnie warunki w Zieleńcu są znakomite. Jest mroźno, temperatury utrzymują się poniżej zera, a co kilka dni spada świeży śnieg, który nadaje krajobrazowi wyjątkowej, niemal alpejskiej scenerii. Białe drzewa, skrzypiący pod butami śnieg i perfekcyjnie przygotowane trasy tworzą klimat, dla którego chce się wstać wcześnie rano i wyjść na stok jeszcze przed pierwszym zjazdem.
Nie bez znaczenia jest unikalny mikroklimat regionu. To on sprawia, że śnieg utrzymuje się tu dłużej, a warunki narciarskie pozostają stabilne nawet wtedy, gdy w innych częściach kraju zima bywa kapryśna. W Zieleńcu zima po prostu trwa – i ma się bardzo dobrze.
24 godziny troski o stoki
Za tą jakością stoi praca ludzi. Zespół Zieleńca przez całą dobę czuwa nad przygotowaniem tras i infrastruktury. Ratraki pracują nocą, by o poranku oddać narciarzom idealnie wyrównane stoki. W newralgicznych miejscach prowadzimy dodatkowe dośnieżanie, choć przy obecnych temperaturach natura robi większość roboty za nas.
Efekt? Twarde, równe podłoże, dobra przyczepność i komfort jazdy zarówno dla początkujących, jak i bardziej zaawansowanych narciarzy. Każdy dzień zaczyna się tu od świeżo przygotowanych tras – niezależnie od tego, czy to środek tygodnia, czy weekend ferii.
Wszystko działa. Na jednym karnecie
Dobra wiadomość dla wszystkich planujących przyjazd: niemal wszystkie trasy, koleje i wyciągi pozostają dostępne. Cała infrastruktura pracuje pełną parą, a to oznacza jedno – maksymalną swobodę poruszania się po całej stacji.
Przypominamy: w Zieleńcu wszystko funkcjonuje w ramach jednego karnetu. Bez przesiadek między systemami, bez dodatkowych dopłat – wsiadasz i jedziesz. To wygoda, która szczególnie podczas ferii ma ogromne znaczenie. Można planować dzień elastycznie, zmieniać stoki, testować różne trasy i korzystać z całego potencjału stacji.
Co jednak najważniejsze - przed nami kolejne mroźne i śnieżne dni. Prognozy pogody na najbliższy czas są optymistyczne – temperatury pozostaną niskie, możliwe są dalsze opady śniegu. To oznacza utrzymanie wysokiej jakości warunków i doskonałą bazę na kolejne dni aktywności.
Jeśli ktoś jeszcze zastanawia się nad zimowym wyjazdem – to naprawdę dobry moment. Zima jest stabilna, stoki w świetnej formie, a atmosfera na miejscu wyjątkowa.
Ruch, sport, regeneracja
Najbliższe dni w Zieleńcu to przede wszystkim ruch i sport. Długie zjazdy, pierwsze skręty najmłodszych, doskonalenie techniki, wspólne wyzwania i radość z pokonywania kolejnych tras. Aktywność na świeżym powietrzu w takich warunkach to najlepszy sposób na spędzenie końcówki ferii.
Ale Zieleniec to nie tylko stok. Po intensywnym dniu na śniegu przychodzi czas na regenerację. Relaks w hotelowych strefach spa, chwila w basenie, sauna rozgrzewająca po mroźnym dniu, a wieczorem dobra herbata i książka z widokiem na ośnieżone zbocza. To ten moment, kiedy ciało odpoczywa, a głowa naprawdę się wycisza.
Zima w Zieleńcu trwa w najlepsze. Ostatni turnus ferii to nie koniec – to piękna kulminacja sezonu. Jeśli szukacie miejsca, gdzie śnieg jest naturalny, warunki stabilne, a atmosfera niemal alpejska – jesteście pod właściwym adresem.