Aktualności

Co by nie powiedzieć tegoroczna zima nie należała do najłatwiejszych, wszystko za sprawą kapryśnej aury pogodowej, która mocno doskwierała nam wszystkim. Nie oznacza to jednak, że my się poddaliśmy – wręcz przeciwnie kręciliśmy nieprzerwanie od 7 grudnia aż do 13 marca.

Miniony sezon nie należał do najłatwiejszych. Aura pogodowa płatała nam figle, ale my jak zawsze walczyliśmy o to by w Białym Jarze nie zabrakło śniegu. Wiele nieprzespanych nocy, nieustające obserwacje termometrów i prognoz pogody i przede wszystkim wiele wysiłku naszej załogi która dniami i nocami walczyła o to by szusowanko w Białym Jarze było możliwe bez przerwy. Tak w skrócie można opisać zimę.

Wszystko zaczęło się już z początkiem listopada – wówczas ruszyliśmy z produkcją śniegu. Pomimo dodatnich temperatur nasza fabryka śniegu działała na pełnych obrotach dzień i noc tak by wreszcie na weekend 10-11 listopada przygotować stok dydaktyczny przy szkole narciarskiej M&M. Tak naprawdę ten weekend to przedsmak zimy i pierwsze szusy w sezonie 2019 / 2020. Warto podkreślić że wszystko to było możliwe tylko dzięki Snow Factory. Jest to jedno z nielicznych w Polsce tak zaawansowanych technologicznie urządzeń, które umożliwia produkcję śniegu nawet w dodatnich temperaturach tych sięgających do + 20°C.  Urządzenie w szybki sposób ochładza wodę do temperatury zamarzania i w efekcie końcowym otrzymywane są „suche śnieżynki” o najwyższym stopniu zamrożenia.

Oficjalnie sezon narciarski otworzyliśmy dopiero 7 grudnia – wówczas udało nam się przygotować trasę nr 3 o długości 1100m. Niestety, ale w grudniu toczyliśmy nierówną walkę z kapryśną zimę – ta jakby bała się zagościć u nas na dłużej. Nie mniej jednak udało się i wszyscy którzy odwiedzili Karpacz na okres świąteczno noworoczny mogli skorzystać z naszego stoku i chociaż trochę poczuć atmosferę białych świąt. Nie zabrakło również wspólnej zabawy podczas Sylwestra na stoku.

Przełom roku to również wielki powrót zimy – chociaż i wówczas nie było łatwo. My nie zwalnialiśmy tępa i cały czas kręciliśmy wyciągiem oraz nieustannie pielęgnowaliśmy nasz biały puch na stoku. Również i w ferie nie zawiedliśmy wszystkich którzy chcieli szusować. Nasz wyciąg działał codziennie od 09:00 do 21:00.

Nadszedł marzec – wszystko zapowiadało, że sezon potrwa do końca marca. Liczyliśmy nawet, że marcowa aura która przyniosła nam przymrozki i opady śniegu umożliwi nam szusowanie w święta Wielkanocne, ale niestety stało się co się stało.

W piątek wieczorem 13 marca został ogłoszony stan zagrożenia epidemiologicznego. Nie zwlekaliśmy z decyzją i tego samego dnia zdecydowaliśmy że 13 marca był ostatnim dniem sezonu 2019 / 2020. Swoją decyzję motywowaliśmy przede wszystkim troską o Wasze zdrowie i bezpieczeństwo.

Pomimo przedwcześnie zakończonego sezonu u nas w Białym Jarze trwają prace przygotowawcze do sezonu letniego. Nasi pracownicy przeprowadzają konserwację wyciągu oraz przygotowują całą infrastrukturę do lata. Wszyscy pozostajemy w nadziei, że już niedługo nasza rzeczywistość wróci do normalności, a na pustych ulicach Karpacza i szlakach Karkonoszy ponownie pojawicie się Wy – turyści którzy co roku tak chętnie odwiedzacie Karpacz niezależnie od pory roku.

Tymczasem dziękujemy wszystkim którzy odwiedzili nas w minionym sezonie zimowym i już dziś zapraszamy do nas w okresie po epidemii. A na chwilę obecną wszyscy wytrzymajmy ten okres i starajmy się pozostać w domach – dla bezpieczeństwa własnego, naszych bliskich i wszystkich z którymi mamy kontakt na co dzień.

Korzystając z okazji życzymy Wam dużo zdrowia, pogody ducha, cierpliwości w tym szczególnym chociaż nieco odmiennym w tym roku okresie Świąt Wielkanocnych.

Do zobaczenia w Karpaczu!

Klauzula informacyjna | Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.